"Kocham"

 

Acz serce me bez przerwy szlocha
Nikt przecież nie pokocha dziewczyny
Z tak bezmierną głupotą w oczach
W tym świecie liczą się wyłącznie czyny

Słyszę to być może nie bez przyczyny
Czy człowiek może być choć raz prawdziwy?
Ważę swe słowa, liczę minuty, godziny
Kiedy uśmiech mój nie będzie krzywy

Doświadczyć szczęścia w życiu choć raz
Iść prężnie przed siebie bez ksztyny bólu
Swobodnie rozmawiać bez szukania fraz
Dla drugiej osoby być nareszcie guru

Lecz kocham gdy miłość jest trudna
Gdy krytyki słowa ranią permanentnie
Gdy brak motywacji, bo praca to żmudna
Nawet gdy boli, to kocham namiętnie

Może głupota jest klejem na rany
Gdy znowu udajesz, że nie ma w nim skazy
Przecież na Twoją obecność skazany
I Twoja to wina, bo lekceważysz zakazy

Na mnie nie liczy się w żadnej sprawie
I gdy jestem potrzebna, On sobie poradzi
Rzczy robione zamiast do końca, to prawie
Świat z nim na czele niestety tym gardzi

Miłość nieważna gdy wszystko psujesz
Starania na marne giną w błędach tłumie
A czego nie dotkniesz, zaraz zrujnujesz
Kocham lecz kochać takiej nikt nie umie

Komentarze

Popularne posty