"Nie tak"
Że za mężczyzną kobieta goni
Nie tak, że jej nic nie przystoi
Owszem, świat otworem nie stoi
Lecz to nie godzi się wcale
Sobie odmawiać przy każdej sprawie
Jego potrzeby na pierwszym miejscu
Swoje znów postawiasz na przejściu
To nie tak, gdy nie słyszysz odpowiedzi
Gdy pragniesz zasłyszeć sobie spowiedzi
Czy on Cię jeszcze w ogóle kocha?
Czy to nienawiść okrywa mu oka
Chciałabym prawdy, mi ona nieznana
Doprawdy okropnie czuć się niekochana
Inicjatywa po mojej znów stronie
Jeśli ja nie przytulę, nie dotknie mej dłoni
Nie tak, że jej nic nie przystoi
Owszem, świat otworem nie stoi
Lecz to nie godzi się wcale
Sobie odmawiać przy każdej sprawie
Jego potrzeby na pierwszym miejscu
Swoje znów postawiasz na przejściu
To nie tak, gdy nie słyszysz odpowiedzi
Gdy pragniesz zasłyszeć sobie spowiedzi
Czy on Cię jeszcze w ogóle kocha?
Czy to nienawiść okrywa mu oka
Chciałabym prawdy, mi ona nieznana
Doprawdy okropnie czuć się niekochana
Inicjatywa po mojej znów stronie
Jeśli ja nie przytulę, nie dotknie mej dłoni
To nie tak, bo robiąc na dobre uczynki
Słysząc 'nie podlizuj się', pryskają wdzięki
Serce wówczas pęka cicho i pomału
Się nie tłumaczyć? Szacunku wnet mało
Nie wiem czy tak ma każdy
Czy to partnerstwo tylko z nazwy
Ale to chyba nie tak chciały gwiazdy
By się żyło jak na rozkazy
Choćbym robiła wszystko na prędce
Czułości nie doświadczę od niego więcej
Lecz jak tu wziąć sprawy w swoje ręce
To nie tak, nic nie dostawać w podzięce
Komentarze
Prześlij komentarz