"Samotność"


 Znana każdemu kto sam ze sobą trwał
Gdy wokół jedynie bezmiernej pustki nawał
Kiedy w pojedynkę kroczysz ku jutrze
O bólu zaś myślisz, proszę już pójdźże

Opowiem Ci jednak co bez miary gorsze
Wbrew pozorom, to nie samotne przemarsze
To gdy po wielu wspólnych latach patrzysz
Że On już uczuciem Cię aż tak nie darzy

Samotność boli wtedy podwójnie
Gdy dwoje to już jedno, zamiast wspólnie
Gdy okazuje się, że mając drugą połówkę
Na pół dzielicie już tylko gotówkę

Samotność, gdy straciłaś przyjaciela
Poniekąd kochanka, swego serca właściela
Gdy będąc razem masz złamane serce
Serce rozdarte jak przez mordercę

Żołądek do gardła podchodzi częściej
Łzy tłumisz przy każdej czynności codziennej
Oczy zachodzą Ci krwią w koło i od nowa
W pracy tłumaczysz, że Cię znów boli głowa

Taka wymówka na serce złamane
Nikomu nie znane Twej samotni trwanie
Każdemu trzeba mówić, że jest wspaniale
W końcu obiecałaś, złych słów zaprzestanie

Wiele już lat jak okłamałaś tyle osób
Niby wiesz , że to nie najlepszy sposób
Lecz jeśli złamałabyś te przyrzeczenie
Skutki byłyby opłakane właśnie dla Ciebie

I dlatego samotność tak bardzo boli
W tej sytuacji bez żadnej szansy obrony
Obok zawsze zjawia się ta druga osoba
A Tobie mija w samotności kolejna doba

Komentarze

Popularne posty