"Więzi"
Więzi?
Już nie ma dawnej więziJa jak więzień
Na uwięzi
Więdnę, mięknę
Spadam, blednę
Rozrzęsione cielę biedne
Wzrok opuszczam, wręcz ucinam
Słabych nici słowa zrywam
Gdy przegrywam
Drżące ręce
Nie chcę tego nigdy więcej
Składam do modlitwy ręce
Doceniana z rzadka
Nigdy żona, nigdy matka
Co najwyżej miałka papka
Spadam, blednę
Rozrzęsione cielę biedne
Wzrok opuszczam, wręcz ucinam
Słabych nici słowa zrywam
Gdy przegrywam
Drżące ręce
Nie chcę tego nigdy więcej
Składam do modlitwy ręce
Doceniana z rzadka
Nigdy żona, nigdy matka
Co najwyżej miałka papka
Medytacja, złote rady
Nie pomogą gdy zawady
Każdy wszak ma swoje sprawy
Mała gąsko przysiądź proszę
Łezki jak poranną rosę
Otrzyj sobie, porzuć kosę
Niech nadziei tryska iskra
By bezmierna nie została blizna
Gdy kolejna nie ostatnia bitwa
Nie pomogą gdy zawady
Każdy wszak ma swoje sprawy
Mała gąsko przysiądź proszę
Łezki jak poranną rosę
Otrzyj sobie, porzuć kosę
Niech nadziei tryska iskra
By bezmierna nie została blizna
Gdy kolejna nie ostatnia bitwa
Komentarze
Prześlij komentarz