"Przemijanie"


Jak odchodzi to bynajmniej nie lekką ręką
Pozostawia na podłodze zimną, dziwnie miękką
Twarda nie byłam ni ja, ni moja głowa gdy upadałam
Gdy się wznosiłam, zaraz spadałam lub słabłam

Co raz dane nie pozostanie na zawsze oddane
Musi to mi dane być nareszcie zapamiętane
A gdy się unosisz jak Ikar możesz skończyć
Los zabawnie z nami koniec końców kończy

Czy mam żal? Tak. Czy boli? Tak, jak zawsze
Czy mnie to coś nauczy? Wątpię, a jakże
Wszak wszystko ma swój początek i koniec
Jak szlag to dziś trafi, będzie trzeba znów na sobie polec

Komentarze

Popularne posty