"Żal"


Wracając do punktu wyjścia słabo mi się robi na samą myśl
Żal mam do siebie, nie mam dłużej siły łudzić się czy wrócił byś
Chyba wolę odciąć się, na pewno nie chcę dalszej udręki
Nie doświadczę niczego stałego, nie dam sobie uciąć ręki

To nie ten moment, ale czy przyjdzie właściwy, mi nie zależy
Mówiłam od początku, byś się liczył z czym się mierzysz
Wiem, tym razem to nie o mnie, to w Tobie problem tkwi
Co nie poddaję pod żadną wątpliwość, we mnie już się ledwo tli

Chyba nie dla mnie te emocje, chyba lepiej jest mi samej
Co by się nie stało, wiem sobie poradzę, i że pójdę dalej
Może przyjdzie spokój i zrozumienie, ja się na prawdę staram
Chyba jednak nie ma szans, ja Ciebie w całość nie poskładam

Muszę się skupić na sobie, muszę rozgraniczyć pożądanie
Mając inne priorytety, nie ma sensu jakiekolwiek dalsze staranie
Zdusić to w zarodku będzie najlepiej, chociaż będzie szkoda
Wiem, że dam sobie radę, w końcu jestem silna i wciąż młoda

Może lepiej będzie pozostać sama, niby smutna, ale niezmącona
Wiem, ja to nie ta której szukają w wyższych sferach, gronach
Ale chcę być wierna sobie, nie zatracić tych wartości, które mam
Choć nie są potencjalnie godne uwagi, tylko takie znam

Komentarze

Popularne posty