"Trochę"
Trochę obaw, więcej chęci, nie raz smuci, innym razem zachęci
Trochę druga, znów nie pierwsza, by przekonać się mnie nęci
Trochę troski, co mnie nakręca, że nie tylko o zewnętrzach
Trochę karci, czego skutkiem czasem brak jest mi powietrza
Trochę smaku, bez niesmaku, może oprzeć się wciąż umiem
Trochę ciekawość połączona z ryzykiem, idąc za delikatnym dotykiem
Trochę oddaje pierwsze skrzypce na nasze rozmowy z pieprzykiem
Trochę bardzo mnie pociąga, a innym razem jednak odpycha
Trochę nie wiem już z czym się to je, z tej niewiedzy niemal usycham
Trochę czekam, innym razem nie wiem czego się spodziewać
Trochę chciałabym odwlec to w czasie, by zniesmaczyć się nie dać
Trochę wzburza moje żagle, że mi w czytaniu nie wychodzi
Trochę nie szkodzi, w końcu się sabotuję, a chyba nie o to tu chodzi
Trochę tak mam, że jest równowaga, raz jest rozwaga, raz niedomagam
Trochę chcę zamknąć oczy, w innym przypadku sobie nie pomagam
Trochę mnie ponosi, a tej sinusoidy nie umiem zrównoważyć
Trochę muszę przestawić piętra piramidy, bo mogę się sparzyć
Trochę słucham i siebie i jego, wciąż ze skupieniem rozumuję
Trochę się jednak rozumem zamieniłam ze strusiem, tak czuję
Komentarze
Prześlij komentarz