"W przelocie"
Wrzucony papier zapycha pisuar
Zachodni wiatr spienione goni fale
Pozbywszy się ciężaru lżejsze skrzydła
Nie istotny powód, prężnie stawią czoła
Rolki przelatują jak myśli o poranku
Marnotractwo czasu, prokrastynactwo
Wbrew wszystkiemu w myślach czysta
Myśl przyświeca jedynie przejrzysta
Miękko ląduję, intencjom się oddaję
Notatki spisane, zarządzam rzeczywistością
Z troską traktuję nadchodzące minuty
Nigdy nie wiesz, gdzie zaniosą Cię buty
Etykiety zostawiam dla niezrozumianych
Niech czytają dalej świat między wierszami
Ja chcę widzieć i doświadczać czegoś więcej
Cenię wielce z szacunkiem i żyję w podzięce
Tego dnia przyszło do mnie niespodziewanie
Parę okruszków leżało gdzieś na dywanie
Uprzątnęłam szufladki, brud przykryły siatki
Już nie plastikowe
Moje wnętrze jest znów odświeżone
Komentarze
Prześlij komentarz