"Powiedz"

Powiedz, że też tak masz...

Każdego dnia ukrywasz skrycie swoją prawdziwą twarz
W dłoniach chronisz swoje lico, a obraz Twój niczym potwarz
Na wzór jakiego człowieczeństwa siebie dziś pogrzebiesz?
W imię czego zatracasz każdego dnia na nowo siebie?

Powiedz, że nie tylko ja tak mam, choć to nie pokrzepiające
Myśli na pozór pocieszające, okazują się być nader krzywdzące
Preferowałam złudne szczęście od na wskroś podłej prawdy
Nie znajduję w sobie żadnych przejawów samej siebie, doprawdy

Czym jest prawdziwe szczczeście i bezpieczeństwo?
Może znajdę je w sobie, bo nie wierzę już w człowieczeństwo
Powiedz mi, czy też uśmiechasz się coraz częściej przez łzy?
Coś jest ze mną nie tak, czy otacza mnie świat do szpiku zły?

Proszę o przystanek, na który nigdy nie przyjedzie autobus
Potrzebuję by w jedną tylko stronę zabrał mnie jakiś powóz
Nie chcę powrotów, nie chcę początków i marnych zakończeń
Nim coś się rozpocznie, z miłą chęcią sama to skończę

Albo nic nie mów, w końcu im mniej wiesz tym lepiej śpisz
W środku nieuchronnie gnijesz, mimo to niesiesz swój krzyż
Dam sobie uciąć rękę, chociaż nikt tego w oczy nie powie
Deklarując niezmiennie szczerość, mimo obłudy w każdym słowie 

Komentarze

Popularne posty